Pierwsza samotna wyprawa za mną! 6 dni 5 nocy, i to wszystko by zobaczyć Londyn - miasto pełne inspirujących ludzi jak i miejsc (i nie mam na myśli tylko mojego ulubionego Big Bena!)

Szczerze przyznam, że na początku strasznie się bałam tego wyjazdu, chociaż pewnie nie było tego po mnie widać. Ale opuszczając deszczowy Poznań w środowe popołudnie jakoś nie było mi wesoło z myślą, że kolejne 6 dni spędzę praktycznie sama, w deszczowym Londynie i na dodatek bez parasolki? Miałam też pewne wątpliwości co do noclegu, ponieważ pierwszy raz postanowiłam skorzystać z Couchsurfingu i spać u osób, których tak na prawdę nie znałam. Miałam oczywiście przygotowaną awaryjną listę hosteli, gdyby sprawa z CS nie wypaliła. Na szczęście te negatywne emocje zniknęły w samolocie, bo chwilę po starcie całą drogę słońce świeciło mi prosto w twarz! To oczywiście sprawiło, że zasnęłam na ponad godzinę, ale przynajmniej obudziłam się naładowana pozytywną dawką energii! 

Okej. Jestem na lotnisku London Stansted i co dalej?! Jakoś udało mi się dostać do miejsca, w którym kupiłam bilet autobusowy do centrum. W międzyczasie zdążyło się już zrobić ciemno, co w sumie miało swój urok, bo mogłam zobaczyć miasto nocą! Muzyka w słuchawkach, pięknie oświetlone London Eye... Było cudownie! Będąc w centrum udałam się na najbliższą stację metra, by dostać się do jednej z 32 gmin Londynu - London Borough of Harrow. Na miejscu czekał na mnie mój host z CS - Dan, który jeszcze tego samego wieczoru pokazał mi dzielnicę nocą, kończąc spacer na super klimatycznej ławce, położonej na wzgórzu z widokiem na Harrow i pijąc truskawkowe Crabbie's!

Jednak pojechałam do Londynu, po to by jednak coś zobaczyć, więc następnego dnia, zaraz po English Breakfast Tea z mlekiem (wygląda zupełnie jak kawa, szkoda, że smakuje inaczej) wzięłam plecak, aparat, telefon, portfel i ruszyłam w drogę! Mój cel na czwartkowe zwiedzanie to zobaczyć trzy muzea:

Natural History Museum,

Victoria & Alber Museum,

Science Museum

London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1

Miałam cały dzień i przyznam szczerze, że nie przepadam za zwiedzaniem muzeów. Lecz fakt, że była to moja dobrowolna decyzja i nie miałam żadnych ograniczeń czasowych, sprawił, że było na prawdę super! Wieczorem za to miałam okazję być na imprezie organizowanej przez mojego hosta - Speed Dating! Słyszałam wcześniej o takiej formie poznawania nowych ludzi, lecz zmierzając do Harrington Hotel, nie do końca wiedziałam co mnie czeka. Udało mi się poznać mnóstwo nowych osób, które same zadeklarowały chęć pokazania mi Londynu. Natomiast samo wydarzenie było niesamowitym przeżyciem, którego na pewno nie zapomnę! 

London calling! #1London calling! #1London calling! #1

Drugą noc również spędziłam u Dana, lecz w piątek zmieniałam hosta, więc musiałam zabrać wszystkie swoje rzeczy ze sobą. Trzeciego dnia chciałam zobaczyć najbardziej znane miejsca w Londynie: Abbey Road, London Eye, Big Ben oraz Buckingham Palace. Miałam 6 godzin dla siebie, co wydaje się dużo, ale minęły strasznie szybko! Wysiadłam na stacji Waterloo, gdzie zaczepił mnie nieznajomy hiszpan, myśląc, że jestem z Izraela (to przez ten plecak!). No ale tak jakoś wyszło, że mi towarzyszył przez połowę dnia. Wydawał się ok, lecz średnio mu ufałam i nasze drogi szybko się rozeszły? W drodze do Buckingham Palace szłam przez St James Park, chyba najbardziej czaderski park, jaki widziałam! Było tam mnóstwo gatunków ptaków. Kaczki sobie spacerowały po drodze dla pieszych, jak gdyby nigdy nic, a wiewiórki podchodziły do turystów z nadzieją, że otrzymają jakiś smakołyk. Jednak najfajniejsza rzecz, jaka mi się przytrafiła w tym dniu, to możliwość zrobienia kilku zdjęć modelce z Manchesteru!!! Udając się w stronę metra wpadłam na sesję zdjęciową i spytałam czy mogę zrobić kilka zdjęć, dziewczyny bez problemu się zgodziły. Nie chciałam im przeszkadzać, szybko zrobiłam 5 zdjęć i pędem w stronę metra, bo na 18:00 byłam umówiona z Jorge - moim drugim hostem!  Kolejne dni opiszę w następnym poście, a póki co zapraszam do obejrzenia zdjęć, które mam nadzieję chociaż trochę zobrazują to, co mnie spotkało w pierwszych dniach w Londynie! :-)

London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1

London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1London calling! #1

London calling! #1London calling! #1