Nigdy nie myślałam, że mogę tak się dobrze bawić na studenckim wyjeździe! Pamiętam ten dylemat czy jechać, czy nie... Ale w końcu z Aśką się zdecydowałyśmy i jeszcze w styczniu załapałyśmy się na pakiet z najniższą ceną.

I tak jakoś do kwietnia szybko zleciało. Na miejsce mieliśmy dotrzeć autokarem, także podróż zapowiadała się na dosyć długą. Zatrzymaliśmy się po drodze na cały dzień w Budapeszcie, więc przy okazji zwiedziliśmy trochę to piękne miasto.

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Po przeprawie przez granicę z Serbią i Macedonią (które nie należały do najprzyjemniejszych) w końcu udało nam się dojechać do Kokkino Nero. Ba, zdążyłyśmy nawet na zachód słońca. 

Greece - Kokkino Nero 2013

Standardowo kilka klimatycznych zdjęć z miejsca, w którym mieszkałyśmy...

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Szybko się ogarnęłyśmy po ponad dobie podróżowania w mało wygodnym autokarze, w towarzystwie wyrośniętych studentów, którzy na krok nie opuszczali swojej przyjaciółki - wódki. Do dziś nie wiem dlaczego wzięłyśmy ze sobą wino... Do kraju, który z tego trunku właśnie słynie!!! Na szczęście już pierwszego wieczoru opróżniłyśmy butelkę fresco, a potem mogłyśmy cieszyć się smakiem Retsiny za 2,5 euro!

Greece - Kokkino Nero 2013

Greece - Kokkino Nero 2013

Kolejne dni, to już głównie chodzenie, opalanie się, pływanie... Wszystko po trochu!

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Zdecydowanie najmilszym wspomnieniem tego wyjazdu są chwile spędzone z chłopakami z zespołu Clock Machine, których mieliśmy okazję poznać po ich koncercie. :)

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Czas na małą wyprawę...

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

A takie klimaty czekały na nas w domu. Codziennie na śniadanie jajecznica z pomidorkiem, ser feta, oliwki, kawa...

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

I te niezapomniane poranki...

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Niestety nie udało nam się wstać na wyprawę na Skiathos, bo... zaspałyśmy! Ale już wyjazd do Aten się udał. Pamiętam, że ładowałam wtedy cały dzień aparat, żeby starczył mi na cały dzień w Atenach, ale wkładając go do plecaka musiał mi się przez przypadek włączyć i tak dojechałam na miejsce z 22% baterii. Strasznie się bałam, że nie starczy mi na zrobienie zdjęć, ale o dziwo się udało! Hm, nawet wróciłam do Kokkino z 2%! Mistrz oszczędzania!

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

A tutaj już kilka zdjęć ze skalistych plaży. Trochę nam zajęło zrobienie ostrego zdjęcia z obiektywem bez autofokusa, no ale opłacało się!

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Taaakie widoki!
Greece - Kokkino Nero 2013

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Ostatni dzień, ostatni wschód słońca. Było cudownie!

Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013Greece - Kokkino Nero 2013

Tak mi się tam podobało, że postanowiłam wrócić rok później... 

Zdjęcia: Sony Nex 5R