Teraz mi się przypomniało jak to było z tą sesją! Pomysł był taki, że jedna z dziewczyn będzie po tej "dobrej" stronie a druga po tej "złej". Na początku chcieliśmy zrobić tę sesję w pustostanie - niedokończonym bloku, który miał fajny klimat. Szybko nam się odechciało robić tam zdjęcia, kiedy okazało się, że teren jest strzeżony... Wystarczyło nam usłyszeć głos wkurzonego ochroniarza i chyba jakiegoś psa, który najprawdopodobniej biegł w naszą stronę. Musieliśmy zmienić miejscówkę i nawet nie wiem czy nie lepiej wyszło, że znaleźliśmy się w starym opuszczonym kościele, gdzieś na Morasku... Nie powiem, nie było łatwo się tam dostać ;) Musieliśmy wspiąć się na górę do okna, by wejść przez nie. Potem już poszło gładko. Sami widzicie jaki klimat był w środku...

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Angels & Demons

Jak teraz sobie pomyślę o tej sesji, to w sumie stwierdzam, że byłyśmy całkiem odważne. Weszłyśmy nielegalnie do starego kościoła, który w każdej chwili mógł się delikatnie mówiąc rozwalić. Wtedy o tym nie myślałyśmy, chciałyśmy mieć fajne zdjęcia i po prostu działałyśmy!

Pozowały:

Sara Victoria Hercog

Paulina Włodarczyk